Dzięki mojej pomocy porucznik Anton Tolliver zdołał osłabić lewenbrecha Maxima Kazmira, rekrutera Harkonnenów. Wystarczyło tylko ujawnić prawdę o jego wątpliwych poczynaniach z semutą... i defraudacji środków wojennych. Stoję teraz po jednej ze stron w tej wojnie asasynów. Ród Atrydów to szlachetny i niezachwianie prawy ród, uwikłany w paskudny spór. Modlę się, by mój wybór nie okazał się błędny.