Bankiet przerodził się w krwawą jatkę. Wokół stołu leżały ciała jedenastu szlachciców, a trucizna zespoliła maski z ich skórą. Razem z Dhoodem Shazzem zidentyfikowaliśmy zwłoki i zawęziliśmy listę potencjalnych morderców, jednocześnie wahając się, czy Tors do nich należy. Kiedy kończyliśmy, podprefekt wszedł do sali i natychmiast z niej wybiegł. Niestety, zginął, a jego formę przejął maskaradnik.